poniedziałek, 6 stycznia 2014

W akademiku

Ta historia to niezwykłe przeżycie, którego nie zapomnę do końca życia. Wydarzyło się to w zeszłym roku. Miałem w tedy 20 latek świeżo skończone i byłem na pierwszym roku Politologii naszego uniwersytetu. Kilka tygodni przed tym niesamowitym wydarzeniem poznałem grupę niezwykłych dziewczyn starszych ode mnie i studiujących nieco inny kierunek. To dzięki nim wbiłem się ze znajomymi na imprezę w jednym z naszych akademików.

sobota, 28 grudnia 2013

W pociągu

To był męczący dzień. Właśnie wracałem pociagiem z tygodniowego szkolenia, które odbywało się w Łodzi, do mojego rodzinnego miasta. Był grudniowy wieczór, w pociagu panowała błoga cisza. Niewielka ilość podróżnych ucieszyła mnie bardzo, mogłem zająć cały przedział i wygodnie wyciągnąć się na siedzeniu. Do końca podróży miałem jeszcze trzy godziny, postanowiłem wykorzystać to i dokończyć rozpoczętą lekturę.  Kiedy chwyciłem książkę do ręki, usłyszałem znajomy pisk i w niedługim czasie pociąg zatrzymał się. Na stacji panował spory ruch, odsłoniłem firankę i patrzyłem na wychodzacych.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Moi studenci

Jak zwykle wkroczyłam na salę wykładową pewnym krokiem. Uczyłam już trzeci rok, więc zdążyłam się nauczyć, że przed studentami nie wolno okazywać tremy. A z tremą miałam problemy od dzieciństwa. Odkąd pamiętam, bałam się przed każdym publicznym wystąpieniem - począwszy od akademii szkolnych, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej, aż do teraz, kiedy to jako nauczyciel akademicki staję przed studentami jako wykładowca.  Różnica polega jednak na tym, że wtedy byłam małą dziewczynką z warkoczykami, a teraz jestem dojrzałą kobietą, co niektórzy twierdzą, że bardzo atrakcyjną.

wtorek, 17 grudnia 2013

Pani z Agencji

Siedziałem w mieszkaniu i czekałem. Dzisiaj były moje 19-te urodziny i postanowiłem sprawić sobie prezent. Tym prezentem miała być dziewczyna. Wstyd przyznać, ale byłem jeszcze prawiczkiem. Dlatego też uznałem, że nadszedł właśnie moment, aby ten stan rzeczy zmienić.  Aby ten pierwszy raz był naprawdę szczególny potrzebowałem dziewczyny, która znała się na rzeczy. Postanowiłem skorzystać z usług panienki do towarzystwa. Zadzwoniłem więc do agencji i zamówiłem wizytę domową.

czwartek, 12 grudnia 2013

Karina

Codziennie jeżdżę do pracy tym samym autobusem z tymi samymi ludźmi. Wśród nich jest jeden latynos, wysoki i przystojny. Owego poranka znalazłam jedyne miejsce wolne obok niego, dlatego też się uśmiechnęliśmy i od tamtej pory mówimy sobie "cześć". Na tym koniec, nawet by mi do głowy nie przyszło podrywanie gościa, gdyż juz od lat jestem w związku... i to dość szczęśliwym.

Przez kilka tygodni go nie widywałam, bo brałam autobus wcześniejszy, żeby móc spokojnie iść na śniadanko przed pracą.

sobota, 7 grudnia 2013

Wibrator

Siedziałam razem z moją przyjaciółką Kasią w kawiarni i rozmawiałam z nią o zwykłych babskich sprawach.  Gadałyśmy o ciuchach, chłopakach i innych niespecjalnie oryginalnych rzeczach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na sprawy seksu i masturbacji. Kasia zapytała mnie wprost:
 - Powiedz szczerze - masturbujesz się czasami?
 - No wiesz co, takich intymnych pytań się nie zadaje...
 - Dlaczego, pytanie jak każde inne. Jeżeli Ty mi powiesz, ja też Ci powiem.
 - Nooo... wiesz.... czasami tak.
 - Ja robię to bardzo często.
 - Jak często? - spytałam.
 - Raz, czasami nawet dwa razy dziennie. Kupiłam siebie nawet ostatnio w sex shopie wibrator i uważam, że zakup się opłacił. Powinnaś spróbować.
 - No nie wiem.... trochę głupio tak....
 - Dlaczego? To normalne, większość dziewczyn tak robi, tylko nie każda się do tego przyznaje.
 - Skąd wiesz?
 - Czytałam gdzieś o tym. Zresztą taki gumowy przyjaciel może być lepszy od zwyczajnego.
Roześmiałyśmy się i dalej rozmowa potoczyła się na tematy zupełnie nie związane z seksem. Po 15-tu minutach dopiłyśmy kawę i pożegnałyśmy się. Ja jednak nadal myślałam o tym, co powiedziała mi Kasia. Gdy wracałam do domu autobusem, przez okno zobaczyłam nagle sklep z napisem SEX SHOP. Uświadomiłam sobie, że mimo iż tyle razy jechałam tą trasą, nigdy nie zwrócił on mojej uwagi. Postanowiłam wysiąść i wejść do niego. Gdy znalazłam się w środku, ujrzałam rzędy półek wypełnionych kasetami wideo, różnymi pisemkami i tym podobnymi rzeczami. Ja jednak skierowałam się do niewielkiego stoiska z wibratorami. Po chwili pojawiła się przy mnie miła ekspedientka.
 - Witam, czy mogę w czymś pomóc?
 - Właściwie, to ja tylko się rozglądam.
 Ekspedientka uśmiechnęła się.
 - Polecam ten różowy od lewej. Sama taki mam i jestem zadowolona.
 Zaczerwieniłam się. Wzięłam go do ręki i przyjrzałam się mu. Był średniej wielkości, różowy i trochę zakrzywiony. Niby nie wyglądał jakoś niezwykle, ale coś sprawiło, że zapragnęłam go mieć. Pośpiesznie zapłaciłam i wybiegłam ze sklepu. Właśnie zobaczyłam na przystanku odjeżdżający autobus. Udało mi się do niego dobiec zanim ruszył. Pośpiesznie wsiadłam i pojechałam do domu.

Gdy weszłam do domu uświadomiłam sobie, że przez ten cały czas trzymałam mój zakup w ręku. Rzuciłam pudełko z wibratorem na łóżko, a sama poszłam do łazienki. Odkręciłam wodę, rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Podczas kąpieli zauważyłam, że coraz częściej dotykam mojego krocza, jakby wiedząc, że tam za chwilę znajdę źródło mojej przyjemności. Nie starałam się już przeciwstawiać nieuchronnemu - szybko dokończyłam kąpiel i wyszłam spod prysznica. Położyłam się wygodnie na łóżku, wyjęłam wibrator z pudełka i przyjrzałam mu się jeszcze raz. Wzięłam go do ust, wyobrażając sobie, że jest to penis mężczyzny. Zaczęłam go delikatnie ssać, zaś moja druga ręka powędrowała w kierunku krocza. Masowałam moją łechtaczkę, liżąc jednocześnie gumowego kutasa. Po chwili zwilgotniałam na tyle, że postanowiłam przystąpić do działania. Wyjęłam ociekający śliną wibrator z ust wsunęłam go do pochwy. O dziwo wszedł bez większego trudu, pomimo swoich większych rozmiarów niż standardowy penis. Zaczęłam go delikatnie na przemian wkładać i wyjmować. Sprawiało mi to ogromną przyjemność i zaczęłam poruszać nim coraz szybciej. Onanizowałam się tak leżąc i jęcząc na łóżku, aż poczułam zbliżający się orgazm. Przerwałam nie chcąc tak szybko kończyć. Wyjęłam wibrator z pochwy i zaczęłam go wpychać do drugiej, nieużywanej jeszcze dziurki. Nie chciał wejść, więc włożyłam go z powrotem do ust, a mój środkowy paluszek powędrował do mojego otworku w dupce. Po chwili, gdy udało mi się paluszkiem powiększyć nieco dziurkę, a wibrator zwilżyć odpowiednią ilością śliny ponowiłam próbę. Nieco z oporami, ale udało się - gumowy kutas znalazł się w moim tyłku. Zaczęłam nim powoli poruszać, starając się to robić możliwie delikatnie. Wibrator był nieco za duży, dlatego przy poruszaniu trochę mnie bolało. Nie dałam jednak za wygraną i włożyłam dodatkowo palec do mojej pochwy. Starałam się jednocześnie pieścić kciukiem łechtaczkę i poruszać paluszkiem w pochwie. Robiło się coraz przyjemniej, a gumowy wibrator w tyłku potęgował wrażenia. Po chwili znowu jęczałm, wijąc się i rzucając po całym łóżku. Tym razem nie chciałam przerywać i pozwoliłam aby orgazm ogarnął całe moje ciało. Takiego czegoś nie przeżyłam chyba nigdy dotąd. Leżałam dłuższą chwilę bez ruchu, odpoczywając i delektując się tym co przed chwilą się za mną działo. Doszłam do wniosku, że dzisiejszy zakup jest najlepszym, jaki mogłam do tej pory zrobić. Wiedziałam też, co będzie następnym - baterie do wibratora...

wtorek, 3 grudnia 2013

Impreza u Marka

Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jedym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy.

sobota, 30 listopada 2013

Magiczny Trójkąt

Zimowy, sobotni wieczór nie nastrajał mnie zbyt optymistycznie. Za oknem szalała śnieżyca i panował siarczysty mróz. Siedziałam sama w domu, zastanawiając się co robić w tak "pięknym" dniu, kiedy wzrok mój przykuła półka z filmami. Wśród nich jeden darzyłam szczególnym uczuciem. Sięgnęłam ręką na półkę i zdjęłam ten z napisem "Tomek, Kasia i Ja". Włączyłam odtwarzacz DVD i wsunęłam płytkę do środka. Już pierwsze minuty filmy przyprawiły mnie o szybsze bicie serca i wspomnienia stanęły mi jak żywe przed oczami. Na ekranie widać było jak Tomek pchnął mnie dość brutalnie na łóżko ubraną jedynie w majteczki i szpilki. Następnie zrywając ze mnie koronki wchodzi we mnie..........

środa, 27 listopada 2013

Jolka - pozyczenie książek

Jolka była wysoką dziewczyną - miała 182 centymetry wzrostu. Miała co prawda niewielki biust, ale za to niesamowicie długie nogi i zgrabny tyłeczek. Ubierała się najczęściej w króciutkie mini i czarne pończochy. Praktycznie nie było faceta, który nie obejrzałby się za nią na ulicy, kiedy szła ubrana w ten sposób. W tramwaju czy autobusie oczy wszystkich facetów zwrócone były w jej stronę, co wcale jej nie krępowało, a wprost przeciwnie - lubiła patrzeć jak facetom wybrzuszały się spodnie w okolicach kroku.

piątek, 22 listopada 2013

Zwierzenia Asi

Przepraszam, że tak długo nie pisałam, lecz miałam straszne bieganie w pracy i do tego musiałam jeszcze przywieźć z domu książki i notatki z liceum. Trochę tego było, ale jakoś dałam radę.

Nie wiem, czy dam radę pogodzić pracę w restauracji ze studiami. Jest naprawdę ciężko. Wracam zmęczona do domu, zaraz kładę się spać, a co będzie, jeżeli będę musiała iść prosto z pracy na zajęcia. Może się też tak zdarzyć, że prosto z zajęć będę miała całą nockę.

środa, 20 listopada 2013

Kierowca janek

W firmie mamy 3 zawodowych kierowców, pan Władysław jeżdżący Fordem Mondeo, kierowca Dyrektora, Pan Krzysio, jeżdżący również Fordem Mondeo, kierowca mój i pracowników technicznych i Pan Marian, kierowca samochodu Ford - Transit. W tym tygodniu jest duża wystawa sprzętu za granicą, na którą pojechał Dyrektor, biorąc służbowy samochód i Pana Władysława oraz Pana Mariana z dużym Fordem i sprzętem, a pan Krzysio, będąc na urlopie skręcił nogę.

piątek, 15 listopada 2013

Bez zbędnych słów

Gosia siedziała na ławce i odpoczywała po męczącym raczej psychicznie niż fizycznie przedpołudniu. Miała doć tych wszystkich rzeczy, które starają się wcisnąć do jej głowy ludzie zwani potocznie nauczycielami. Chciała o tym zapomnieć. Poczuć to, co przekonałoby ją, że jeszcze żyje. Ławka znajdowała się w małym parku, jeżeli można tak nazwać kilka drzew, w centrum miasta. Obserwowała przechodzących ludzi. Myśli plątały się jej po głowie bezładnie, wiedziała że ma na coś ochotę, ale nie była w stanie sprecyzować tej chęci. Przynajmniej na początku.

środa, 13 listopada 2013

Bez zbędnych słów

Gosia siedziała na ławce i odpoczywała po męczącym raczej psychicznie niż fizycznie przedpołudniu. Miała doć tych wszystkich rzeczy, które starają się wcisnąć do jej głowy ludzie zwani potocznie nauczycielami. Chciała o tym zapomnieć. Poczuć to, co przekonałoby ją, że jeszcze żyje. Ławka znajdowała się w małym parku, jeżeli można tak nazwać kilka drzew, w centrum miasta. Obserwowała przechodzących ludzi. Myśli plątały się jej po głowie bezładnie, wiedziała że ma na coś ochotę, ale nie była w stanie sprecyzować tej chęci.

piątek, 8 listopada 2013

Historia prawdziwa

Mieliśmy tylko patrzeć i być oglądani. Nic więcej. Taka była idea całej tej zabawy od samego początku. Nie pamiętam, które z nas pierwsze wpadło na ten pomysł. Owszem, to dziwne pragnienie już wcześniej objawiało się jakoś, ale jedynie gdzieś w naszych snach, fantazjach czasem rozmowach. To było nowe, ekscytujące i przede wszystkim - kontrowersyjne i nietypowe. No i z dreszczykiem. Kochać się w czyjejś obecności. Patrzeć i być oglądanym. Delikatnie i spokojnie. Zupełnie bez wstydu, z bezczelnym ekshibicjonizmem oddać się ekscytującym, cielesnym rozkoszom w sposób całkowity. Przy kimś.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Na tygrysiej skórze

Agnieszka jest moją najlepszą przyjaciółką, znamy się od dzieciństwa. Razem przechodziłyśmy przez wiele etapów naszego życia. Razem przeżywałyśmy pierwsze niepowodzenia i sukcesy, pierwsze imprezy i randki. Omawiałyśmy to wszystko potem w zaciszu naszych pokoików. Któregoś jesiennego wieczoru spotkałyśmy się u mnie na poddaszu, żeby sobie spokojnie poplotkować. Zaproponowałam wcześniej Agnieszce, żeby została na noc.Rozmawiałyśmy długo o różnych duperelach popijając czerwone wino. Zrobiło się już późno i postanowiłyśmy udać się na spoczynek.

czwartek, 31 października 2013

Ciocia Ania

Ciocia Ania nie była zwykłą ciocią, choćby z tego względu, że nie wyglądała jak reszta moich ciotek. Przede wszystkim miała trzydzieści pięć lat i była atrakcyjną brunetką, co automatycznie odróżniało ją od starych cioć dewotek, które miałem w rodzinie. Mieszkała we Wrocławiu i bardzo często bywała u nas w domu, gdyż często przyjeżdżała do Warszawy załatwiać jakieś służbowe sprawy. Często także nocowała u nas, gdy załatwianie spraw przeciągało się na drugi dzień. Była co prawda daleką ciotką i prawdę powiedziawszy nie do końca orientowałem się w tych zawiłych zależnościach rodzinnych, lubiłem ją jednak najbardziej z całej mojej ciotkowo-wujkowej rodziny.

niedziela, 27 października 2013

Magiczny trójkąt

Mam na imię Elżbieta i właśnie skończyłam 39 lat. Pomimo swoich lat czuję się atrakcyjną kobietą i nie mam najmniejszych problemów z poderwaniem mężczyzny. Ciągle to ja mogę w nich przebierać jak w przysłowiowych ulęgałkach, jednak widok nowego pracownika naszej firmy sprawił, że nogi ugięły się pode mną. Razem z mężem Andrzejem prowadzimy mały zakład budowlany i właśnie potrzebowaliśmy kogoś kto zająłby się wykończeniem naszego domku letniskowego. Tego dnia przyszłam do biura około godziny 10-tej. Andrzej właśnie rozmawiał z Tomkiem uzgadniając warunki kontraktu.

poniedziałek, 21 października 2013

Słodkie Gody

W pewnym momencie przyparł mnie do podłogi i przywarł do mnie mocno swoim ciałem. Byłam zmieszana i mialam ochotę go odepchnąc, ale jednak coś mi nie pozwalalo, jakaś wyższa siła wręcz mnie pchała ku niemu. Nagle położył się obok mnie i zaczął mnie całować, zdejmując ze mnie ubranie. Obsypywał moje ciało pocałunkami. Były to delikatne, subtelne muśnięcia połaczone z wedrującym wilgotnym jezyczkiem i muskaniem ust, innym razem mocne i namiętne zachłanne pocałunki.

środa, 16 października 2013

Zwierzenia Asi - poznać lezbijki

Zadam Ci pytanie: Dlaczego? Podobnie, jak większość z nas jestem zwykłą dziewczyną. Lubię sport, ligę angielską, moim ulubionym klubem jest Arsenal Londyn. Jestem farbowaną blondynką, mam około 175 cm wzrostu, biust 75 C. Jestem raczej zgrabna i wiem, że podobam się chłopcom. Nigdy jednak tego nie wykorzystywałam.

 Opowiem Ci coś o sobie, dobrze?
Sex odkryłam mając nieco więcej niż 13 lat.

wtorek, 8 października 2013

18letnia Bogini

Cześć. Mam na imię Jurek. W tym roku kończę 18 lat. Jestem uczniem 2 klasy L.O. Chciałem się z wami podzielić moimi jakże świeżymi doświadczeniami związanymi z sexem. Ale zacznijmy od początku.

Z Martą znamy się od 3 lat. Od 2 jesteśmy parą, ale jeszcze nie uprawialismy sexu. Chociaż trzeba wspomnieć, że sex oralny mamy opanowany bardzo dobrze. Marta jest rok ode mnie młodsza. Ma około 175cm wzrostu, długie włosy(ciemny blond), zgrabną figurę, a na podkreślenie zasługują kształtne i jędrne piersi. Tyłeczek również niczego sobie.