Skuteczne powiększenie penisa zawsze w najniższej cenie!

Seksowna sekretarka szkolna

Obecnie jestem w III klasie Liceum. W Gimnazjum miałem fajną sekretarkę, ma około 45 lat, ale jest bardzo seksowna. Imię ma również bardzo seksowne - Celina. Więc pomyślałem sobie, że spróbuję ją zdobyć, mimo, że ma męża. Pewnego dnia zadzwoniłem do sekretariatu z domu i zapytałem się jej:
- Dzień dobry. Jestem byłym uczniem gimnazjum i chciałem się dowiedzieć, czy mogę odwiedzić moją byłą szkołę.
 - Oczywiście, że możesz - odpowiedziała.
 Chciałem, żeby od razu mnie polubiła, więc zapytałem:
 - A czy mogę również odwiedzić moją ulubioną panią, pracującą w sekretariacie? Zaśmiała się i odpowiedziała: W piątki jest mało pracy, więc wtedy możesz przyjść.

Akademik

Ta historia to niezwykłe przeżycie. Nie zapomnę tego chyba do końca swoich dni . Wydarzyło się to w zeszłym roku. Miałem w tedy 20 latek świeżo skończone i byłem na pierwszym roku Zarządzania naszego uniwersytetu. Kilka tygodni przed tym niesamowitym wydarzeniem poznałem grupę niezwykłych dziewczyn starszych ode mnie i studiujących nieco inny kierunek. To dzięki nim wbiłem się ze znajomymi na imprezę w jednym z naszych akademików. Pierwsze chwile imprezy nie zaczynały się pomyślnie, prawie nie wpuszczono nas do akademiku , no ale jakoś weszliśmy na tzw. wślizg. Impreza odbywała się teoretycznie na całym piętrze to i wszyscy w niej uczestniczyli w sumie było koło 20 osób z akademika ( a to dlatego że większość wyjechała bo był to weekend) i z 10 z zewnątrz nie ważne, ważne jest co było dalej .

Powrót z urolpu

Był późny sobotni wieczór. Kończył się nasz urlop i razem z Jankiem wracaliśmy do domu. Pomimo, że był już prawie koniec sierpnia była ładna i ciepła pogoda. Janek ubrany był w koszulkę i krótkie spodenki, na nogach adidasy, aby prowadzić samochód. Ja też miałam na sobie koszulkę na ramiączkach i cienką spódniczkę, aby mi było wygodnie w samochodzie. Na nogach miałam sandałki.
Do domu było jeszcze daleko, droga niby prosta, ale w większości przez las. W pewnym momencie na drodze pokazał się znak "Parking leśny", ja poprosiłam, aby Janek zjechał "na siusiu", on spojrzał, ale ja potwierdziłam, że potrzebuje.

Noc pełna przyjemności

Już od dawna chciałam to zrobić. Pojedynczy seks, czy to z kobietami czy z facetami, sprawiał mi wiele przyjemności, ale brakowało w nim tego czegoś takiej iskry. Marzyłam o prawdziwej, dzikiej, a może nawet odrobinę brutalnym pieprzeniu. Na samą myśl o tym robiłam się wilgotna. W końcu zdecydowałam się. Kino porno w Krakowie niedaleko dworca. Byłam już tam wcześniej jako "on", i zawsze miejsce to było wypełnione gejami, trzepiącymi sobie nawzajem oraz samotnikami walącymi namiętnie swe olbrzymie pały.

Damian i jego wakacje

Mam na imię Damian lat 18, od urodzenia mieszkam w Częstochowie. Jestem przystojnym brunetem o piwnych oczach, zabawny, towarzyski, dusza romantyka. Tak przynajmniej mówią o mnie znajomi. Chciałbym przedstawić wam moją historię jaka spotkała mnie w te wakacje, rok 2015.Po utracie dziewczyny postanowiłem odizolować się na jakiś czas. Wiedziałem, że tylko samotność jest w stanie mi pomóc. Zaproszenie ciotki na wieś było idealną okazją, aby zapomnieć o tym co złe i wziąć się w garść. Od kąd pamiętam moja ciocia mieszka sama, mąż zostawił ją dla innej, pewnie dlatego, że nie mogli mieć dzieci. Ciotka Ilona to sympatyczna osoba, choć stwarza wrażenie tajemniczej, tak jak by kryła jakiś ogromny sekret. Miałem spędzić u niej 2tyg,tak więc nie tracąc ani chwili ruszyłem w drogę. Nigdy nie przypuszczałbym, że spotka mnie tam tyle pięknych i niezwykłych chwil wypełnionych  sekem ...czytajcie dalej a wszystko się wyjaśni...

Niesforna Małgorzata

Rozpoczął się bardzo gorący czerwiec. Słońce prażyło niemiłosiernie, więc niektóre dziewczyny chodziły bez staniczków. Przed trzecią lekcją – językiem polskim, zająłem miejsce w ławce. Akurat za mną siedziała Gosia. Miała na sobie ciasną różową bluzeczkę obciskającą jej bardzo kształtne piersi. Spojrzałem właśnie na jej odstające przez bluzeczkę sutki. Ona w tym momencie upuściła długopis. Schyliłem się pod ławkę żeby go podnieść. Gosia w tej chwili rozchyliła nogi, miała niebieską spódniczkę mini, choć rzadko chodzi w spódniczkach.

Przygoda Magdy

Przyszło lato, a w raz z nim wakacje. Magda nie pochodziła z zamożnego domu, więc nie mogła za bardzo liczyć na to że rodzice zafundują jej super wyjazd na wakacje. Magda ukończyła niedawno 16 lat ale spokojnie można było powiedzieć, że ma 19. Miała ok. 175 cm wzrostu, śliczną buźkę, długie bardzo zgrabne nogi, fantastyczny okrąglutki tyłeczek, piękne dosyć duże jędrne piersi. Była po prostu niesamowita. Lubiła ubierać się odważnie tym samym podkreślając piękno swojego ciała. Kiedy szła ulica wszyscy faceci oglądali się za Nią. Ale niestety brakowało jej kasy na wakacje. Nie była doświadczona jeżeli chodzi o sferę seksualną, robiła to tylko raz i ani razu nie zrobiła nikomu loda. Mimo to zdecydowała się skorzystać ze swojego ciała i tym samym zarobić sobię trochę na wakacje.

Zraszacze na działce

Był poranek, pewnej upalnej, lipcowej soboty. 36-letnia Joanna wraz z mężem Henrykiem  mieli ja spędzić jak zwykle za miastem. Kupili tam spora działkę i wybudowali dom. Dom był praktycznie gotowy i wkrótce mieli się do niego przeprowadzić. Pozostały tylko prace wykończeniowe, które chcieli skończyć jak najprędzej.
   Tego dnia dzieci wzięły rowery i oznajmiły, że jadą nad jezioro się wykąpać. Dzień był upalny wiec Joanna wyszła do ogrodu w bikini. Wiedziała, ze nikt obcy jej nie zobaczy. Kupili działkę z wysokimi, gęstymi krzewami wzdłuż ogrodzenia wiec od ulicy niewiele było widać. A nawet gdyby ktoś ją zobaczył to co? W końcu miała na sobie strój plażowy. Henryk zobaczył żonę z okna domu. Znał ja doskonale, a mimo to podziwiał jej wspaniałe, krągłe a za razem zgrabne ciało. Przypatrywał się jak się krząta miedzy posadzonymi krzaczkami, jak się pochyla wypinając zgrabny tyłeczek osłoniony przez wąskie majtki. Pełne piersi falowały wówczas delikatnie.

Cudowny trójkąt

 Po którejś dyskotece, Igor, jeden z nowopoznanych mężczyzn dał mi swój numer telefonu. Początkowo nie miałam zamiaru dzwonić, jednak w zeszłym roku, w lipcowy wieczór, kiedy siedziałyśmy z przyjaciółką u mnie w domu. Mocno się nudziłyśmy, postanowiłam więc że zadzwonię do Igora, i tak też właśnie zrobiłam. Po długiej rozmowie zaprosiłam go do siebie na 21. Zjawił się dobrą godzinę wcześniej, dokładnie w chwili, kiedy przymierzałyśmy ciuchy. Nawet nie pomyślałam, że to mógł być on, owinęłam się ręcznikiem i otworzyłam drzwi. Musiałam wyglądać bardzo pociągająco, gdyż Igor zmierzył mnie wzrokiem pełnym iskierek i  pożądania. Zaprosiłam go do środka, a sama pobiegłam do łazienki. Dopiero następnego dnia, Marysia powiedziała mi że miałam cały tyłek na wierzchu, co pozwoliło mi zrozumieć przyczynę dalszych wydarzeń tamtego wieczoru.

Jedna na czterech ;)

Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jednym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy. Musze przyznać, że wyglądałam bardzo zachęcająco. Moje cycki były naprężone, tyłek spięty i czułam się bardzo ponętnie.

Święta z kuzyneczką

Jak nakazuje tradycja w święta Bożego Narodzenia  cała moja rodzina zbiera się przy stole. Jednak podczas tych, swoją obecnością zaszczyciła nas jeszcze moja  kuzynka Agata, której właściwie nigdy dobrze nie poznałem, ponieważ była to bardzo odległa rodzina. Pyzatym wiecznie gdzieś się przeprowadzała z rodzicami. Dopiero podczas tych świąt poznałem... jaką jest osobą... Cóż, na pierwszy rzut oka całkiem, całkiem. Nie żaden wieszak a zdrowa, wysoka dziewczyna z kształtami w każdym miejscu w którym powinny być o rudych włosach i zielonych oczach. Może jeszcze wspomnę, że miała nocować u mnie w pokoju z racji posiadania przeze mnie dwóch oddzielnych łóżek.

Orgia

Siedzieliśmy w pokoju i powoli zaczynaliśmy się nudzić. Przyjęcie urodzinowe powoli się kończyło i praktycznie zostaliśmy jedynie my, tzn. ja i moja koleżanka Ania, jej chłopak Michał, kumpel Michała Łukasz i Andrzej (solenizant). Siedzieliśmy tak, ponieważ najbliższy autobus miał być dopiero za półtorej godziny. Gapiliśmy się bezmyślnie w telewizor, zastanawiając się co robić.
- Może byśmy tak obejrzeli jakiś film? - zaproponowałam.
- Możemy, ale obawiam się, że nic ciekawego w swoich zbiorach nie znajdę. Co najwyżej jakiegoś pornola - odpowiedział Andrzej.
- Może być pornol - zażartowałam - byle się coś działo.
Okazało się, że nikt nie zaprotestował, więc Andrzej wyciągnął z półki kilka płyt DVD i pokazując nam zapytał:
- Ok., no to który?
- Wszystko jedno, i tak niewiele się od siebie różnią.
- W takim razie wkładam pierwszy lepszy - odpowiedział Andrzej wkładając płytę do odtwarzacza.
    Zaczął lecieć film. Jakaś panienka dogadzała sobie wibratorem, co jednak było tylko początkiem akcji.

Wycieczka szkolna


Spojrzałem na zegarek, było 15 minut po północy. Nie do końca wiedziałem co mnie wybudziło ze snu. Rozejrzałem się po pokoju. Wszyscy chłopacy spali. Ciche pukanie do drzwi uświadomiło mi przyczynę nocnej pobudki. Miałem na sobie tylko bokserki, narzuciłem więc na siebie koszulkę, która leżała obok mojego łózka i cicho podszedłem do drzwi. Kiedy je otworzyłem, zobaczyłam moją wychowawczynię, nauczycielkę biologii, która już zamierzała się do dalszego obstukiwania drzwi. Kiedy mnie zobaczyła, nie ukrywała radości, że to właśnie ja otworzyłem jej drzwi. - Czy mógłbyś przyjść do mojego pokoju ? - zapytała szeptem. - Oczywiście - odpowiedziałem, równie cicho - włożę tylko coś na nogi - Czekam na Ciebie w swoim pokoju - powiedziała z uśmiechem i ruszyła w kierunku swojego pokoju, szurając klapkami po podłodze.

Telefoniczna pomyłka

Rafał poznał Kasię przez przypadek.. Kwestia jednej cyfry w numerze telefonu.. Jeden wysłany omyłkowo sms.. I to nie byle jaki, bo mocno erotyczny.. Dzięki temu Kasia miała jako taki obraz Rafała i czytając tego smsa w myślach uśmiechnęła się. Podoba mi się. Musi lubić seks. Tak jak ja. Odpisała na tego smsa dosyć pikantnie z zaznaczeniem że to raczej pomyłka... i tak zaczęła się ich znajomość. Latem Rafał wybierał się na trzydniowa delegację. Ponieważ jechał do Gdańska powiadomił o tym Kasię, która mieszkała w Gdyni. Umówili się że Patryk wyśle sms’a  gdy będzie miał wolny czas.

Chłopak z sąsiedztwa

Tomek siedział w domu i zastanawiał się co ona robi. Jego przepiękna i seksowna sąsiadka z domu naprzeciwko z którą do tej pory wymienił tylko kilka zdawkowych zdań typu „cześć” , albo
„co tam?”. Oczywiście mógł wyjrzeć przez okno i popatrzeć do wnętrza jej pokoju tak jak zwykle to robił, mógł to zrobić, ale to już mu nie wystarczało. Zawsze używał lornetki i patrzył jak się rozbiera do snu, często się przy tym onanizował i przynosiło to częściową ulgę. Zauważył, że kiedy nie zrobił sobie dobrze miał kłopoty z zaśnięciem.
Kaśka była starsza o cztery lata. Znał ją od zawsze. Nie przyjaźnili się, ale mówili sobie cześć i rozmawiali od czasu do czasu. Nie wytrzymał. Zgasił światło, rozebrał się i podszedł do okna. Światło w jej pokoju paliło się, ale nie widział jej. W oknie nie miała firanek, ale pionowe żaluzje, które prawie zawsze były rozsunięte.

Wypad nad jezioro

Wybrałam się kiedyś z Marcinem nad jezioro. Mieliśmy tam swoje miejsce, o którym wiedzieliśmy tylko my. Było ukryte za wzniesieniem i trzeba było przejść przez dziurę w ogrodzeniu, która była przysłonięta krzakami. Nikt tamtędy nie chodził. Rozłożyliśmy koc, rozebraliśmy się do naga i położyliśmy się łapiąc każdy promień słońca. Po kilku minutach poczułam jak Marcin zaczyna gładzić mój brzuch. Delikatnie przesuwał palcami po rozgrzanej skórze. Każdy jego dotyk sprawiał ze przechodził mnie dreszcz po plecach. Pochylił się nade mną i pocałował w usta. Mmmmm. Zaczął całować mnie po szyi. Czułam jego oddech, zapach. Zaczął zjeżdżać niżej.

Julia w tarapatach

Julia jest maleńką i fikuśną dziewczyną lubiącą długie spacery najczęściej w samotności. Spokojny relaksujący spacer po zmroku wśród chłodnego powietrza wspaniale orzeźwia i dodaje energii. Pewnego wieczoru jak co drugiego dnia, Julia wyszła na spacer ze swoim pupilem, w nadzieji że jej ulubiony sklep z pączkami będzie jeszcze otwarty. Z racji iż miała dużo czasu, postanowiła iśc okrężnie. Relaksując się przy dobrej muzyce w słuchawkach, Julia nie spostrzegła nawet, że za nią od dłuższego czasu toczy się czarny samochód, który bacznie obserwował jej nienaganne kształty :) Uśmiechnięta niczym dziewczynka z zapalniczkami przemierzała kolejne kostki brukowe swojego deptaka, kiedy nagle na skrzyżowaniu drogę zajechał jej nie zbyt przystojny mężczyzna w czarnym samochodzie. Wysiadł, zapytał o drogę na Wrocław. Kiedy Julia doradzała mu drogę, ten wykorzystując chwilę nieuwagi otwarł bagażnik i zdecydowanym ruchem umieścił ją w środku niczym worek młodych ziemniaków. CDN.

W akademiku

Historia ta, która wydarzyła się w zeszłym roku to niesamowite przeżycie, którego na pewno nie zapomnę do końca mojego życia. Liczyłem wtedy świeżo skończone 20 lat i byłem na pierwszym roku Politologii. Kilka tygodni przed tym wspaniałym i niesamowitym wydarzeniem poznałem  grupę trzech starszych dziewczyn mnie które również studiowały. To za ich pomocą wkręciłem się na imprezę organizowaną w naszym akademiku.

W pociągu

To był bardzo ciężki i męczący dzień. Wracałem właśnie pociągiem ze szkolenia z łodzi, które trwało ponad tydzień. Za oknem grudniowy krajobraz oraz błoga cisza w pociągu. Mała ilość pasażerów zawsze bardzo mnie cieszyła, gdyż mogłem zająć cały przedział i wygodnie rozwalić się na całej kanapie. Do końca podróży pozostało jeszcze kilka godzin, więc postanowiłem dokończyć książkę, którą zacząłem czytać jeszcze przed szkoleniem. Zaraz po otwarciu książki usłyszałem dość ostry pisk i pociąg się zatrzymał. Na stacji, przy której się zatrzymaliśmy panował dośc duży ruch. Przysiadłem do okienka i obserwowałem wychodzących z pociągu ludzi.

Moi studenci

Jak zwykle na sale wykładową wkroczyłam pewnym i zdecydowanym krokiem. Na uczelni uczyłam już czwarty rok i przez ten czas zdążyłam zrozumieć, że przed uczniami nie wolno okazywać tremy, z którą zresztą miałam problemy od dzieciństwa. Od zawsze bałam się występów publicznych, począwszy od występów w przedszkolu, akademii szkolnych aż do teraz kiedy jako nauczyciel akademicki staję na przeciwko klasy pełnej uczniów jako wykładowca.Problem w tym, że wtedy byłam niczego nie świadoma dziewczynką w warkoczykach, a teraz jestem dojrzałą kobietą i jak to wielu twierdzi, bardzo atrakcyjną.