Skuteczne powiększenie penisa zawsze w najniższej cenie!

Julia w tarapatach

Julia jest maleńką i fikuśną dziewczyną lubiącą długie spacery najczęściej w samotności. Spokojny relaksujący spacer po zmroku wśród chłodnego powietrza wspaniale orzeźwia i dodaje energii. Pewnego wieczoru jak co drugiego dnia, Julia wyszła na spacer ze swoim pupilem, w nadzieji że jej ulubiony sklep z pączkami będzie jeszcze otwarty. Z racji iż miała dużo czasu, postanowiła iśc okrężnie. Relaksując się przy dobrej muzyce w słuchawkach, Julia nie spostrzegła nawet, że za nią od dłuższego czasu toczy się czarny samochód, który bacznie obserwował jej nienaganne kształty :) Uśmiechnięta niczym dziewczynka z zapalniczkami przemierzała kolejne kostki brukowe swojego deptaka, kiedy nagle na skrzyżowaniu drogę zajechał jej nie zbyt przystojny mężczyzna w czarnym samochodzie. Wysiadł, zapytał o drogę na Wrocław. Kiedy Julia doradzała mu drogę, ten wykorzystując chwilę nieuwagi otwarł bagażnik i zdecydowanym ruchem umieścił ją w środku niczym worek młodych ziemniaków. CDN.

W akademiku

Historia ta, która wydarzyła się w zeszłym roku to niesamowite przeżycie, którego na pewno nie zapomnę do końca mojego życia. Liczyłem wtedy świeżo skończone 20 lat i byłem na pierwszym roku Politologii. Kilka tygodni przed tym wspaniałym i niesamowitym wydarzeniem poznałem  grupę trzech starszych dziewczyn mnie które również studiowały. To za ich pomocą wkręciłem się na imprezę organizowaną w naszym akademiku.

W pociągu

To był bardzo ciężki i męczący dzień. Wracałem właśnie pociągiem ze szkolenia z łodzi, które trwało ponad tydzień. Za oknem grudniowy krajobraz oraz błoga cisza w pociągu. Mała ilość pasażerów zawsze bardzo mnie cieszyła, gdyż mogłem zająć cały przedział i wygodnie rozwalić się na całej kanapie. Do końca podróży pozostało jeszcze kilka godzin, więc postanowiłem dokończyć książkę, którą zacząłem czytać jeszcze przed szkoleniem. Zaraz po otwarciu książki usłyszałem dość ostry pisk i pociąg się zatrzymał. Na stacji, przy której się zatrzymaliśmy panował dośc duży ruch. Przysiadłem do okienka i obserwowałem wychodzących z pociągu ludzi.

Moi studenci

Jak zwykle na sale wykładową wkroczyłam pewnym i zdecydowanym krokiem. Na uczelni uczyłam już czwarty rok i przez ten czas zdążyłam zrozumieć, że przed uczniami nie wolno okazywać tremy, z którą zresztą miałam problemy od dzieciństwa. Od zawsze bałam się występów publicznych, począwszy od występów w przedszkolu, akademii szkolnych aż do teraz kiedy jako nauczyciel akademicki staję na przeciwko klasy pełnej uczniów jako wykładowca.Problem w tym, że wtedy byłam niczego nie świadoma dziewczynką w warkoczykach, a teraz jestem dojrzałą kobietą i jak to wielu twierdzi, bardzo atrakcyjną.

Pani z Agencji

Od samego rana siedziałem w mieszkaniu i czekałem. Jako że dzisiaj były moje urodziny, postanowiłem sprezentować sobie prezent. Tym razem wspaniałym prezentem miała być dziewczyna. Wstyd przyznać, ale byłem jeszcze prawiczkiem. Z tej okazji postanowiłem, że czas najwyższy zmienić ten stan.  Aby mój pierwszy raz był naprawdę wspaniały potrzebowałem dziewczyny, która zna sie na rzeczy a zarazem zrozumie mój stan. Mój wybór padł na panienki do towarzystwa. Bez większego namysłu zadzwoniłem do agencji i zamówiłem wizytę domową, opowiadając o moich oczekiwaniach.

Karina

Codziennie jeżdżę do pracy tym samym autobusem z tymi samymi ludźmi. Wśród nich jest jeden latynos, wysoki i przystojny. Owego poranka znalazłam jedyne miejsce wolne obok niego, dlatego też się uśmiechnęliśmy i od tamtej pory mówimy sobie "cześć". Na tym koniec, nawet by mi do głowy nie przyszło podrywanie gościa, gdyż juz od lat jestem w związku... i to dość szczęśliwym.

Przez kilka tygodni go nie widywałam, bo brałam autobus wcześniejszy, żeby móc spokojnie iść na śniadanko przed pracą.

Wibrator

Siedziałam razem z moją przyjaciółką Kasią w kawiarni i rozmawiałam z nią o zwykłych babskich sprawach.  Gadałyśmy o ciuchach, chłopakach i innych niespecjalnie oryginalnych rzeczach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na sprawy seksu i masturbacji. Kasia zapytała mnie wprost:
 - Powiedz szczerze - masturbujesz się czasami?
 - No wiesz co, takich intymnych pytań się nie zadaje...
 - Dlaczego, pytanie jak każde inne. Jeżeli Ty mi powiesz, ja też Ci powiem.
 - Nooo... wiesz.... czasami tak.
 - Ja robię to bardzo często.
 - Jak często? - spytałam.
 - Raz, czasami nawet dwa razy dziennie. Kupiłam siebie nawet ostatnio w sex shopie wibrator i uważam, że zakup się opłacił. Powinnaś spróbować.
 - No nie wiem.... trochę głupio tak....
 - Dlaczego? To normalne, większość dziewczyn tak robi, tylko nie każda się do tego przyznaje.
 - Skąd wiesz?
 - Czytałam gdzieś o tym. Zresztą taki gumowy przyjaciel może być lepszy od zwyczajnego.
Roześmiałyśmy się i dalej rozmowa potoczyła się na tematy zupełnie nie związane z seksem. Po 15-tu minutach dopiłyśmy kawę i pożegnałyśmy się. Ja jednak nadal myślałam o tym, co powiedziała mi Kasia. Gdy wracałam do domu autobusem, przez okno zobaczyłam nagle sklep z napisem SEX SHOP. Uświadomiłam sobie, że mimo iż tyle razy jechałam tą trasą, nigdy nie zwrócił on mojej uwagi. Postanowiłam wysiąść i wejść do niego. Gdy znalazłam się w środku, ujrzałam rzędy półek wypełnionych kasetami wideo, różnymi pisemkami i tym podobnymi rzeczami. Ja jednak skierowałam się do niewielkiego stoiska z wibratorami. Po chwili pojawiła się przy mnie miła ekspedientka.
 - Witam, czy mogę w czymś pomóc?
 - Właściwie, to ja tylko się rozglądam.
 Ekspedientka uśmiechnęła się.
 - Polecam ten różowy od lewej. Sama taki mam i jestem zadowolona.
 Zaczerwieniłam się. Wzięłam go do ręki i przyjrzałam się mu. Był średniej wielkości, różowy i trochę zakrzywiony. Niby nie wyglądał jakoś niezwykle, ale coś sprawiło, że zapragnęłam go mieć. Pośpiesznie zapłaciłam i wybiegłam ze sklepu. Właśnie zobaczyłam na przystanku odjeżdżający autobus. Udało mi się do niego dobiec zanim ruszył. Pośpiesznie wsiadłam i pojechałam do domu.

Gdy weszłam do domu uświadomiłam sobie, że przez ten cały czas trzymałam mój zakup w ręku. Rzuciłam pudełko z wibratorem na łóżko, a sama poszłam do łazienki. Odkręciłam wodę, rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Podczas kąpieli zauważyłam, że coraz częściej dotykam mojego krocza, jakby wiedząc, że tam za chwilę znajdę źródło mojej przyjemności. Nie starałam się już przeciwstawiać nieuchronnemu - szybko dokończyłam kąpiel i wyszłam spod prysznica. Położyłam się wygodnie na łóżku, wyjęłam wibrator z pudełka i przyjrzałam mu się jeszcze raz. Wzięłam go do ust, wyobrażając sobie, że jest to penis mężczyzny. Zaczęłam go delikatnie ssać, zaś moja druga ręka powędrowała w kierunku krocza. Masowałam moją łechtaczkę, liżąc jednocześnie gumowego kutasa. Po chwili zwilgotniałam na tyle, że postanowiłam przystąpić do działania. Wyjęłam ociekający śliną wibrator z ust wsunęłam go do pochwy. O dziwo wszedł bez większego trudu, pomimo swoich większych rozmiarów niż standardowy penis. Zaczęłam go delikatnie na przemian wkładać i wyjmować. Sprawiało mi to ogromną przyjemność i zaczęłam poruszać nim coraz szybciej. Onanizowałam się tak leżąc i jęcząc na łóżku, aż poczułam zbliżający się orgazm. Przerwałam nie chcąc tak szybko kończyć. Wyjęłam wibrator z pochwy i zaczęłam go wpychać do drugiej, nieużywanej jeszcze dziurki. Nie chciał wejść, więc włożyłam go z powrotem do ust, a mój środkowy paluszek powędrował do mojego otworku w dupce. Po chwili, gdy udało mi się paluszkiem powiększyć nieco dziurkę, a wibrator zwilżyć odpowiednią ilością śliny ponowiłam próbę. Nieco z oporami, ale udało się - gumowy kutas znalazł się w moim tyłku. Zaczęłam nim powoli poruszać, starając się to robić możliwie delikatnie. Wibrator był nieco za duży, dlatego przy poruszaniu trochę mnie bolało. Nie dałam jednak za wygraną i włożyłam dodatkowo palec do mojej pochwy. Starałam się jednocześnie pieścić kciukiem łechtaczkę i poruszać paluszkiem w pochwie. Robiło się coraz przyjemniej, a gumowy wibrator w tyłku potęgował wrażenia. Po chwili znowu jęczałm, wijąc się i rzucając po całym łóżku. Tym razem nie chciałam przerywać i pozwoliłam aby orgazm ogarnął całe moje ciało. Takiego czegoś nie przeżyłam chyba nigdy dotąd. Leżałam dłuższą chwilę bez ruchu, odpoczywając i delektując się tym co przed chwilą się za mną działo. Doszłam do wniosku, że dzisiejszy zakup jest najlepszym, jaki mogłam do tej pory zrobić. Wiedziałam też, co będzie następnym - baterie do wibratora...

Impreza u Marka

Moje koleżanki ostrzegały mnie przed imprezami u Marka. Szłam tam pierwszy raz, ale zdążyłam już usłyszeć niejedną historię. Opowieści o chłopakach próbujących przelecieć każdą dziewczynę na imprezie oraz dziewczyny przychodzące w jedym celu - to wszystko znałam od dawna. Wierzyłam w każdą z tych historii, ale mimo to i tak poszłam sama na imprezę. Tak naprawdę to miałam nadzieję, że wszystkie te opowieści są prawdziwe. Tego wieczoru czułam się żądna przygód. Założyłam obcisłą miniówkę, kusy sweterek sięgający do pępka i buty na obcasach. Rozpuściłam włosy.

Magiczny Trójkąt

Zimowy, sobotni wieczór nie nastrajał mnie zbyt optymistycznie. Za oknem szalała śnieżyca i panował siarczysty mróz. Siedziałam sama w domu, zastanawiając się co robić w tak "pięknym" dniu, kiedy wzrok mój przykuła półka z filmami. Wśród nich jeden darzyłam szczególnym uczuciem. Sięgnęłam ręką na półkę i zdjęłam ten z napisem "Tomek, Kasia i Ja". Włączyłam odtwarzacz DVD i wsunęłam płytkę do środka. Już pierwsze minuty filmy przyprawiły mnie o szybsze bicie serca i wspomnienia stanęły mi jak żywe przed oczami. Na ekranie widać było jak Tomek pchnął mnie dość brutalnie na łóżko ubraną jedynie w majteczki i szpilki. Następnie zrywając ze mnie koronki wchodzi we mnie..........

Jolka - pozyczenie książek

Jolka była wysoką dziewczyną - miała 182 centymetry wzrostu. Miała co prawda niewielki biust, ale za to niesamowicie długie nogi i zgrabny tyłeczek. Ubierała się najczęściej w króciutkie mini i czarne pończochy. Praktycznie nie było faceta, który nie obejrzałby się za nią na ulicy, kiedy szła ubrana w ten sposób. W tramwaju czy autobusie oczy wszystkich facetów zwrócone były w jej stronę, co wcale jej nie krępowało, a wprost przeciwnie - lubiła patrzeć jak facetom wybrzuszały się spodnie w okolicach kroku.

Zwierzenia Asi

Przepraszam, że tak długo nie pisałam, lecz miałam straszne bieganie w pracy i do tego musiałam jeszcze przywieźć z domu książki i notatki z liceum. Trochę tego było, ale jakoś dałam radę.

Nie wiem, czy dam radę pogodzić pracę w restauracji ze studiami. Jest naprawdę ciężko. Wracam zmęczona do domu, zaraz kładę się spać, a co będzie, jeżeli będę musiała iść prosto z pracy na zajęcia. Może się też tak zdarzyć, że prosto z zajęć będę miała całą nockę.

Kierowca janek

W firmie mamy 3 zawodowych kierowców, pan Władysław jeżdżący Fordem Mondeo, kierowca Dyrektora, Pan Krzysio, jeżdżący również Fordem Mondeo, kierowca mój i pracowników technicznych i Pan Marian, kierowca samochodu Ford - Transit. W tym tygodniu jest duża wystawa sprzętu za granicą, na którą pojechał Dyrektor, biorąc służbowy samochód i Pana Władysława oraz Pana Mariana z dużym Fordem i sprzętem, a pan Krzysio, będąc na urlopie skręcił nogę.

Bez zbędnych słów

Gosia siedziała na ławce i odpoczywała po męczącym raczej psychicznie niż fizycznie przedpołudniu. Miała doć tych wszystkich rzeczy, które starają się wcisnąć do jej głowy ludzie zwani potocznie nauczycielami. Chciała o tym zapomnieć. Poczuć to, co przekonałoby ją, że jeszcze żyje. Ławka znajdowała się w małym parku, jeżeli można tak nazwać kilka drzew, w centrum miasta. Obserwowała przechodzących ludzi. Myśli plątały się jej po głowie bezładnie, wiedziała że ma na coś ochotę, ale nie była w stanie sprecyzować tej chęci. Przynajmniej na początku.

Bez zbędnych słów

Gosia siedziała na ławce i odpoczywała po męczącym raczej psychicznie niż fizycznie przedpołudniu. Miała doć tych wszystkich rzeczy, które starają się wcisnąć do jej głowy ludzie zwani potocznie nauczycielami. Chciała o tym zapomnieć. Poczuć to, co przekonałoby ją, że jeszcze żyje. Ławka znajdowała się w małym parku, jeżeli można tak nazwać kilka drzew, w centrum miasta. Obserwowała przechodzących ludzi. Myśli plątały się jej po głowie bezładnie, wiedziała że ma na coś ochotę, ale nie była w stanie sprecyzować tej chęci.

Historia prawdziwa

Mieliśmy tylko patrzeć i być oglądani. Nic więcej. Taka była idea całej tej zabawy od samego początku. Nie pamiętam, które z nas pierwsze wpadło na ten pomysł. Owszem, to dziwne pragnienie już wcześniej objawiało się jakoś, ale jedynie gdzieś w naszych snach, fantazjach czasem rozmowach. To było nowe, ekscytujące i przede wszystkim - kontrowersyjne i nietypowe. No i z dreszczykiem. Kochać się w czyjejś obecności. Patrzeć i być oglądanym. Delikatnie i spokojnie. Zupełnie bez wstydu, z bezczelnym ekshibicjonizmem oddać się ekscytującym, cielesnym rozkoszom w sposób całkowity. Przy kimś.

Na tygrysiej skórze

Agnieszka jest moją najlepszą przyjaciółką, znamy się od dzieciństwa. Razem przechodziłyśmy przez wiele etapów naszego życia. Razem przeżywałyśmy pierwsze niepowodzenia i sukcesy, pierwsze imprezy i randki. Omawiałyśmy to wszystko potem w zaciszu naszych pokoików. Któregoś jesiennego wieczoru spotkałyśmy się u mnie na poddaszu, żeby sobie spokojnie poplotkować. Zaproponowałam wcześniej Agnieszce, żeby została na noc.Rozmawiałyśmy długo o różnych duperelach popijając czerwone wino. Zrobiło się już późno i postanowiłyśmy udać się na spoczynek.

Ciocia Ania

Ciocia Ania nie była zwykłą ciocią, choćby z tego względu, że nie wyglądała jak reszta moich ciotek. Przede wszystkim miała trzydzieści pięć lat i była atrakcyjną brunetką, co automatycznie odróżniało ją od starych cioć dewotek, które miałem w rodzinie. Mieszkała we Wrocławiu i bardzo często bywała u nas w domu, gdyż często przyjeżdżała do Warszawy załatwiać jakieś służbowe sprawy. Często także nocowała u nas, gdy załatwianie spraw przeciągało się na drugi dzień. Była co prawda daleką ciotką i prawdę powiedziawszy nie do końca orientowałem się w tych zawiłych zależnościach rodzinnych, lubiłem ją jednak najbardziej z całej mojej ciotkowo-wujkowej rodziny.

Magiczny trójkąt

Mam na imię Elżbieta i właśnie skończyłam 39 lat. Pomimo swoich lat czuję się atrakcyjną kobietą i nie mam najmniejszych problemów z poderwaniem mężczyzny. Ciągle to ja mogę w nich przebierać jak w przysłowiowych ulęgałkach, jednak widok nowego pracownika naszej firmy sprawił, że nogi ugięły się pode mną. Razem z mężem Andrzejem prowadzimy mały zakład budowlany i właśnie potrzebowaliśmy kogoś kto zająłby się wykończeniem naszego domku letniskowego. Tego dnia przyszłam do biura około godziny 10-tej. Andrzej właśnie rozmawiał z Tomkiem uzgadniając warunki kontraktu.

Słodkie Gody

W pewnym momencie przyparł mnie do podłogi i przywarł do mnie mocno swoim ciałem. Byłam zmieszana i mialam ochotę go odepchnąc, ale jednak coś mi nie pozwalalo, jakaś wyższa siła wręcz mnie pchała ku niemu. Nagle położył się obok mnie i zaczął mnie całować, zdejmując ze mnie ubranie. Obsypywał moje ciało pocałunkami. Były to delikatne, subtelne muśnięcia połaczone z wedrującym wilgotnym jezyczkiem i muskaniem ust, innym razem mocne i namiętne zachłanne pocałunki.

Zwierzenia Asi - poznać lezbijki

Zadam Ci pytanie: Dlaczego? Podobnie, jak większość z nas jestem zwykłą dziewczyną. Lubię sport, ligę angielską, moim ulubionym klubem jest Arsenal Londyn. Jestem farbowaną blondynką, mam około 175 cm wzrostu, biust 75 C. Jestem raczej zgrabna i wiem, że podobam się chłopcom. Nigdy jednak tego nie wykorzystywałam.

 Opowiem Ci coś o sobie, dobrze?
Sex odkryłam mając nieco więcej niż 13 lat.